Endgame

Temat: czy ktoś buduje projekt Julka z mg projekt???

czy mogla bym prosic o fotki , my tez te wciecia w salonie chcemy skasowac , a czy popwiekszanie wykusza o 20 cm wymaga zmian przez architekta i czy trzeba to zgłaszac ?a czy to powiekszenie jadalni mozna zrobic bez uzgadniania z architektem ? czy to sa sprawy kosmetyczne? tez chcialem zlikwidowac wciecia w salonie ale ze to sa zmiany konieczne wiec trzeba robic zmiany w projekcie, a jak chcesz w trakcie budowy to bedziesz musiala zrobic pozniej proejkt powykonawczy. Wiec ja zrezygnowalem bo architekt zawolal mi za taki projekt kolejne 1500zl. a jak w miedzyczasie wpadnie Ci nadzur budowlany to moze wstrzymac budowe do czasu opracowania projektu.

W niedziele wrzuce kolejne zdjecia.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=130617



Temat: Adriano Komputero(wa) i dziennik
Czas na wizytę w biurze pani. E.
Tytułem wstępu powiem , że podczas ostatniego spotkania nakreśliłam architektowi zakres zmian do adaptacji mojego projektu. Nie było ich dużo, w zasadzie tylko "kosmetyczne". Przygotowałam się solidnie - spisując po kolei (w/g numerów pomieszczeń) wszystko to, co chciałam, aby poprawił swoim czerwonym pisakiem.
Poszło szybko i gładko, choć najwięcej czasu poświęciłam na wymiar okien w salonie. Kiedy przyszła kolej na zmianę kształtu i położenia tarasu pan architekt bardzo się obruszył : "ale przecież taras może sobie pani zrobić jak pani będzie chciała, w/g indywidalnego projektu. Wygląd tarasu nie musi być teraz zmieniany, bo nie wpłynie to na decyzję o pozwolenie na budowę" Zrobiłam wielkie :o oczy. Nie kwestionowałam , pomyślałam sobie, że i tak to sprawdzę i zobaczę, czy ma rację :wink:

Architekt oczywiście, łagodnie mówiąc - mylił się :evil: Zmianę w wyglądzie tarasu powinien zaznaczyć. Przecież projekt budowlany jest nie tylko do uzyskania pozwolenia na budowę, ale powinien służyć budowlańcom, co mi ten taras będą wylewali.

...Zaczęłam się więc zastanawiać jak ma wyglądać mój taras po zmianach. Postanowiłam go rozrysować i sama zaprojektować . Architekt musiałby jedynie wrysować go w mój projekt.
Wygląd ostateczny jest widoczny na planie działki z domem. Tutaj ma on właściwy kształt i wielkość .

Zrobiłam sobie więc wycieczkę (wziąwszy projekt tarasu w teczkę :wink: ) Ponieważ biuro p. E jest w innej miejscowości (ok. 35 km), a niestety nie dysponowałam samochodem , musiałam skorzystać z autobusu. Oj ! Jak dawno nie jechałam PKS - em. Jakie było moje zdziwienie, gdy wsiadłam :o Od razu przypomniały mi się czasy PRL-u (młodsi nie pamiętają). Trzęsący się i śmierdzący benzyną (i nie tylko) autobus, bordowe firaneczki w oknach, przez które i tak nic nie widać bo całe zafajdane błockiem pośniegowym, okrutny hałas silnika i wyświechtane siedzenia :-? Tylko, jedna mała różnica : w tym autobusie nie było wielu pasażerów. Jakieś dwie, czy trzy osoby. Nie można więc tego porównać z minionymi czasami, gdzie ludzie stali na schodkach i ledwo się drzwi domykały. Nie dziwię się więc, że nie inwestują w przejazdy PKS :(

Dojechałam szczęśliwie ! :D Pan architekt już na mnie czekał, bo prosiłam by zarezerwował sobie dla mnie czas. Niektóre zmiany były już naniesione, ale nie wszystkie :x Jeszcze raz wszystko omówiliśmy. Zanotował.
I kiedy sądził, że to już koniec wyjęłam zrobiony przez siebie projekt tarasu. Baaardzo się zdziwił ! Grzecznie, ale stanowczo poprosiłam aby naniósł go w projekt . A on nie dyskutując skserował go sobie i powiedział, że zrobi mi odrębny rysunek do projektu z moim tarasem :D
Wszystko dokładnie będę miała naniesione, z obliczonym kątem łuku oraz wysokości i szerokości stopni schodów. No i o to mi chodziło !
Ale gdybym nie zadziałała z zaskoczenia to nie wiem, czy miałabym to zrobione. Im się naprawdę nie chce myśleć i idą po najmniejszej lini ...

A więc wycieczka należy do udanych :lol:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=48465


Temat: Czy ktoś buduje M04 Wspaniały z Muratora
No cóż, pora wtrącic swoje parę zdań w temacie Wspaniałego :D

W zeszłym roku, jeszcze na etapie szukania działki, wpadła nam (mnie i Szanownej Małżonce) w ręce płytka z projektami z Muratora. Jako że był to pierwszy poważniejszy kontakt z projektami, mieliśmy jedynie ogólne wyobrażenie o naszych gustach i wymaganiach - w okolicach 150 mkw, poddasze użytkowe, 6 pokoi, dach dwuspadowy, nieskomplikowana bryła i garaż, w miarę możliwości dwustanowiskowy.

Oglądamy, oglądamy... i trzask, wpadł nam w oko Wspaniały M04a. Od razu odpaliliśmy też go w wersji 3D. Śmigamy wirtualnie po domku i stwierdzamy, że to jest to, ale nie bez zastrzeżeń. Wydaje się że schody w salonie zabierają dużo miejsca, zbyt małe pomieszczenie gospodarcze i skosy na górze zabierają prawie całą przestrzeń. Ale w porządku, przy pierwszym projekcie i katalogu nie dokonuje się wyborów. Przecież na pewno się trafi ten jeden jedyny, idealny...

Potem jakoś nie było czasu i okazji na wnikanie w inne projekty, a poza tym po co szukac projektów jak się działki jeszcze nie posiada. Ale jakoś tak 2 miesiące temu zacząłem z powrotem wnikac w tematy budowlane i projektowe. Spodobało mi się kilka projektów, m.in. Dom w Hortensjach z Archonu, Julitka z Archipelagu, Delikatny z Muratora... ale w każdym z nich trzeba coś było nie tak i trzeba było dokonywac większych przeróbek i modyfikacji.

Parę dni temu wziąłem w rączęta katalog jesień/zima z Muratora i sobie przeglądam... zresztą któryś tam raz z kolei. Lecę sobie po stronkach i się któryś tam raz z kolei zatrzymuję przy Wspaniałym, tym razem w wersji M04b. Stwierdzamy z żoną, że projekt jest niezgorszy i kombinujemy nad zmianami, czyli głównie nad oddzieleniem kuchni od salonu i przerobieniem lub likwidacją niektórych okien. Nie podobała nam się też nadprogramowa ilośc kominów.

Wczoraj poczytałem co nieco obecny wątek i wielokrotnie w treści przewijał się nieco zapomniany przez nas Wspaniały w wariancie I. Wracam do rysunków, rzutów i tutaj objawienie - przecież to jest nasz stary znajomy. Ścianka i układ w kuchni już jest, jeden komin mniej i przejście z garażu nie w środku domu. Niepokoi jedynie wielkośc kotłowni i schody w salonie.

Nieco się rozpisałem... :o

Podsumowując, Wspaniały wariant I to w tej chwili nasz "number one". Nic innego jak powrót do źródła :D Mamy w planach jedynie niewielkie zmiany, czyli:
- zlikwidowanie okien w spiżarnii i kotłowni
- likwidacja ścianki i drzwi w spiżarni
- likwidacja okien na tylnej ścianie garażu
- zlikwidowanie wyjścia na taras z gabinetu
- pozostałe okna do przeróbki, standardowe wymiary i dolna krawędź do podwyższenia
- podwyższenie ściany kolankowej na górze
- połączenie obu łazienek i wykorzystanie jej części na pralnio-suszarnię
- przerobienie okna balkonowego na górze na zwykłe okno

No i póki co tyle zmian, myślę że w większości kosmetycznych. Stwierdziliśmy, że schody w salonie mogą miec swój urok. Pozostaje jeszcze kwestia wielkości kotłowni, ale chyba kocioł na ekogroszek i jakiś 120-litrowy baniak na wodę powinien się zmieścic. Opał można trzymac w garażu.

Co o tym myślicie?

To by było na razie na tyle w temacie Wspaniałego. Na pewno się jeszcze odezwę, całkiem możliwe że już z kupionym projektem w ręce i po pierwszych dyskusjach z architektem. A póki co czekam na komentarze i rady.

Hm... wygląda na to że Śląskich okolicach powstaje lub powstanie coraz więcej Wspaniałych :D
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=44871